Gdzie gromadzą się chmury

Nasze poczciwe stronki WWW jeszcze na dobre nie wkroczyły do świata mobilnego, a tymczasem – niejako ukradkiem – nowy świat rośnie w siłę, i to w najmniej dla nas spodziewanym miejscu. Dodatkowo, ten nowy wymiar jest zupełnie inny niż ten, w którym królują małe ekrany i dotykowe szybki. W tym nowym świecie nie ma nawet myszy. W tym nowym świecie jest najpotężniejsze, najbardziej prestiżowe urządzenie wskazujące… pilot. Taki z guzikami, bez katapulty.

Tak. Internet w telewizorze, to już prawie standard. Telegazety istnieją od zawsze, ale będą musiały ustąpić. W tym roku w modelach praktycznie wszystkich największych producentów pojawi się Google TV, Yahoo! Connected TV lub MSN TV. W ten sposób nasze telewizory będą miały permanentny dostęp do internetu, jednak na różnych zasadach. Yahoo dostarcza Widgety, czyli aplikacje dedykowane, które można rozpowszechniać poprzez ich platformę. Microsoft dostarcza zarówno aplikacje dedykowane, jak i przeglądarkę. Google TV robi trochę więcej i poza dedykowanymi aplikacjami dodaje Chrome – flagową przeglądarkę w wersji 5.0. Czas zacząć projektować strony i doświadczenia z myślą o nowym medium.

Co prawda Internet pojawiał się w telewizorach już wcześniej, ale zwykle za sprawą dedykowanych aplikacji. Chrome w telewizorze, to gwarancja, że z każdej kanapy trafimy na każdą stronę.

Świat telewizora jest zupełnie inny niż ten na ekranie laptopa. W zasadzie bliżej mają realia laptopów do mobilnego Internetu niż do wielkich ekranów z salonu. Oto kilka zasadniczych różnic:

  • z telewizora częściej korzystamy w grupach, a więc należy myśleć zarówno o grupowym doświadzeniu, jak i pamiętać, że nasz użytkownik może nie chcieć pokazywać wszystkiego innym (np. informacje profilowe),
  • z komputerów i komórek korzystamy w pracy, w domu i w drodze, ale z telewizora zawsze w wolnym czasie, siedząc wygodnie, często robiąc też coś innego,
  • telewizja, to głównie obraz, a węc teksty trzeba ograniczać jeszcze bardziej niż na stronach – te które zostają muszą być jeszcze lepsze niż dotychczas (żadne lorem ipsum w trakcie projektowania nie da rady),
  • obrazom w salonie towarzyszy również dźwięk, a to co irytujące na laptopie i telefonie może okazać się koniecznością w TV,
  • komórki trzymamy w dłoni, komputer na wyciągnięcie ręki, a pilot nie ma kabelka o określonej długości,
  • kilkanaście przycisków nie może precyzją konkurować z palcami ani kursorem na uwięzi,
  • przewijanie się raczej nie sprawdzi,
  • kontrast jest kluczem,
  • hover znów nabiera znaczenia (czyli w komórkach go nie ma, na laptopie się przydaje, ale dla wskaźnika poruszanego strzałkami jest nieodzowny),
  • są określone standardy wielkości obrazu i nie jest ich dużo,
  • telewizja, to kolorowy świat, a czarne i białe zawsze już zostanie w tyle (i to nie kwestia estetyki ani klimatu, tylko wymaganie technologiczne),
  • i jeszcze wiele innych.

Powodzenia.